i lubię w sobie to, że moja intensywność tęsknienia jest wprost proporcjonalna do częstotliwości widzenia. czy jakoś tak. w każdym razie. what ever. i bardzo dobrze.
lubię te jego krótkie i treściwe przekazy, oszczędne. żadnych smsów, maili, żadnych dowodów rzeczowych. face to face, ewentulanie telefon informacyjny.
lubię kiedy owija wokół dłoni moje włosy, kiedy mówi - niegrzeczna dziewczynka, kiedy dotykam ściany pośladkami i syczę, że jest zimna, a on podkłada swoje ręce, kiedy jestem spocona a on dmucha na mnie, kiedy pochyla się, żebym mogła go pocałować, kiedy trzyma mi rękaw swetra, żebym mogła uciąć niepotrzebną nitkę. kiedy wpada do pracy bez zapowiedzi. kiedy patrzy głęboko w oczy.
lubię te jego sprzeczne sygnały. kiedy sprowadza mnie na ziemię. kiedy mówi, że wierzy w mój rozsądek. żebym nie myślała tyle o nim. żebym się nie zapędzała. żeby niedługo potem, przyjść po raz drugi tego samego dnia kiedy dzwonię po dwóch godzinach z dziecinnym - buuuuu. powiedzieć mi - tęsknię, mam ochotę cię pocałować na środku miasta, uwielbiam cię, jesteś taka śliczna.
niuanse. szczegóły.
jak to właściwie jest. pociąga mnie w nim wszystko. to jak wygląda, jak się porusza. jak władczo i dumnie się uśmiecha. jak niewzruszony niczym podąża za mną wzrokiem. jaki jest pewny siebie.
uwielbiam z nim rozmawiać ale też milczeć. pociąga mnie fizycznie. jednak zawsze uprawiam seks z jego intelektem, nonszalancją, nieprzeciętnością, błyskotliwością. może dlatego darzę go szacunkiem i ogromnym zaufaniem. mamy ze sobą tyle wspólnego.
ja zepsuta, on zepsuty.
wyrazy szacunku dla projektanta mojego sumienia.
gratuluję fantazji.
JA: lubię z Tobą przebywać
ON: mhm, ja też. i wódkę lubię z Tobą pić
JA: ech i jak tu się w Tobie nie zakochać
ON: hmm...sam bym się w sobie zakochał
no ja pierdolę
nie mogę już wytrzymać ze sobą
sama sobą jestem zmęczona
frustracja
szatan, wódka, czołgi
pizda, kombajn i destrukcja
śmierć, kutas i zniszczenie
muszę się wyalienować
nie wiem
zamknąć w piwnicy, schować w jakieś krzaczory
popływać w akwarium jak glon
i niech nikt niczego ode mnie nie chce
niech do mnie nie mówi
i mnie nie prowokuje
poobrażałam już chyba wszystkich
i znowu zachowuję się kurwa nieasertywnie, no ja pierdolę
czy ja jestem zaburzona jakaś ?
(czyli jak poradzić sobie w pracy, gdy masz do czynienia z tępą strzałą)
,,Jeśli masz coś do mnie,
napisz to proszę na kartce,
włóż do koperty
i wsadź sobie
w dupę!"
piątek, 18 maja 2012
Licznik odwiedzin: 7 168 (wersja testowa)
uzależniona i uzależniająca
Zapomnij o ludziach,którzy tępią Twoje szaleństwo. Jest miejsce,gdzie właśnie ono stanie się przepustką do wolności i spełnienia. Tylko w nim spojrzysz moimi oczami. Tutaj nie ma granic STRACHU i W...
więcej...Zapomnij o ludziach,którzy tępią Twoje szaleństwo. Jest miejsce,gdzie właśnie ono stanie się przepustką do wolności i spełnienia. Tylko w nim spojrzysz moimi oczami. Tutaj nie ma granic STRACHU i WSTYDU! Odważni żyją krótka,ale ostrożni....WCALE! Wszechświat sprzyja marzycielom. Szalona,potępiona... Niezmiennie opieram się wszelkiej władzy. I pozostaję lojalna wobec swojej prawdziwej natury Niezależnie od kosztów. Ból,doświadczony wczoraj staje się moją siłą Dzisiaj! Wejdź do mojego królestwa i rozpal w nim ogień rebelii i rozpusty! Przekrocz wszelkie granice! Złam wszystkie zasady! Upij się swoją wolnością! Tylko droga występku prowadzi do mojego pałacu....KTÓRY NIE JEST DLA WSZYSTKICH! (pożyczyłam D.)
schowaj...Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: